Ibuprom | Dla Niepokonanych

X

Moje konie to moja pasja <3

Moją pasją jest jazda konna, uwielbiam wiatr we włosach kiedy dziko galopuje przez łąki na moim ogierku, kocham miękkie chrapki i stukot kopyt ...

Głosów: 5 446 miejsce w rankingu odsłon profilu: 599
2009-08-17

Kto dosiadł konia ten dosiadł wiatr....

Szagi <3 Szagi <3

Było wcześnie rano słońce jeszcze dobrze nie zdążyło wzejść a ona już była przy mnie głaskała mnie delikatnie po chrapkach wokół oczu i na nosku było mi przyjemnie mogłem się odprężyć i czuć się bezpieczny. Gdy tylko się poruszyła czułem jej zapach,jej obecność, jej miłość..... Szeptała mi coś do uszka, uwielbiałem kiedy to robiła jej głos mnie uspokajał.... poświęcając mi tak dużo czasu staliśmy się naprawdę blizcy, była moją przyjaciółką rozumiała mnie jakbym mówił po jej języku..... potrafiła wybaczać moje błędy wiedziała ze się staram ze wszystkich sił i nie chciałem jej zawieść ..... 

Na dworze było coraz jaśniej, koguty zaczynały piać i nagle ona odeszła ale nie nie daleko bo słyszałem jej stukot butów oddalających się a potem  przybliżających się i znów ją ujżałem miała w ręku wiadro z przygotowaną paszą dla mnie, wsypała mi ją do żłobu i mogłem spokojnie jeść ,nie przeszkadzała mi siedziała obok mnie przy ścianie czasem przejechała mi palcami po szyi żebym się uspokoił .... Patrzyła na mnie cały czas jakby chciała jak najwięcej  zachować w swojej pamięci takich widoków, kątem oka zauważyłem, że łzy jej płyną po twarzy przybliżyłem się do niej i otarłem się o jej twarz, delikatnie musnąłem wargami jej sweter chcąc ją rozweselić,ale ona dalej płakała i wydawało mi się, że coraz bardziej, aż w końcu wstała i przytuliła się do mnie mówiła znowu tym swoim ciepłym niskim głosem. kiedy zjadłem wszystko co mi przygotowała   wyprowadziła mnie z boksu i zaczeła czyścić delikatynymi ruchami moją szyję potem brzuszek następnie zad i nużki gdy byłem już ładny zaplotła mi grzywę w kucyki troszkę się przy tym denerwowałem bo nie lubię kiedy ktoś tak robi w końcu jestem ogierkiem ! ale ona mnie uspokajała zataczała mi koła opuszkami palców na szyi hmmmm przyjemne doznanie.... byłem już czysty z piękną grzywą przyszedł czas na ubranko :P odziwo dzisiaj przyniosła tylko ogłowie dałem jej go założyć bez większych problemów pochwaliła mnie za to dużą marchewką .... i również bez problemu pozwoliłem jej wsiąść na mnie czułem jej bliskość na moim grzbiecie, zawsze wszystko robiła tak delikatnie i rozważnie nie kopała mnie w boki jak to robili inni ludzie ale suptelnie dawała mi znak że czas ruszać ..... jechaliśmy dzisiaj w teren nie było gorąco było w sam raz wiał leciutki wiaterek jak przyjemnie ..... przejechaliśmy kawałek i zobaczyłem wokół nas nieograniczoną przestrzeń , nagle naszła mnie fala szybkości chciałem pogalopować przed siebie wyszaleć się poczuć wolność !!! a ona mi nie zabraniała ruszyłem dzikim galopem przez pola nie zawachałem się przed niczym, mknąłem  przed siebie,czułem wiatr w grzywie może nawet zdażyło mi się pare razy wierzgnąć ale to z radości !! ona o tym wiedziała i nie karała mnie , mkneliśmy tak ponaad godzine w promykach  świeżo co schodzącego słońca krople rosy lądowały mi na moich chrapkach w końcu czułem się wolny i to wszystko dzięki niej !!! to był najlepszy teren jaki mogłem sobie wyobrazić z moją przyjaciółką na grzbiecie, później na jednej z polanek zaczeliśmy w kłusie wykonywać różne ćwiczenia wolty, półwolty, skakaliśmy przez przewalone pnie uwielbiam to !! ona widziała że jestem już zmęczony więc zawruciła do stajni szliśmy spokojnie stępem ona cały czas mnie głaskała tuliła się do mnie, jej miłość , tryskała z niej całej czułem to wiedziałem ze nigdy mnie nie skrzywdzi ..... kiedy doszliśmy do stajni dostałem  duże i soczyste jabłko wyczyściła mnie, i odprowadziła na pastwisko gdzie pasła się reszta mojego stada ale ja nie chciałem iść do nich chciałem zostać z nią miałem wrażenie że musze z nią spędzić każdą chwile bo moge jej już nie zobaczyć głaskała mnie, dostałem nawet buziaka w czółko :) ale ten buziak nie oznaczał tylko jedną z pieszczot ten buziak to było porzegnanie ..... znów zobaczyłem łzy w jej oczach kiedy odchodziła mówiła coś do mnie ale nie rozumiałem, gdy odeszła za ogrodzenia zarżałem cichutko czułem się zawiedziony i smutny że mnie zostawiła, ale zaraz poprawiał mi się humor bo wiedzialem że przyjdzie wieczorem i zabierze mnie z pastwiska ....ale dzisiaj było inaczej ;( czekałem na nią aż do późnej godziny nie chciałem dać się złapać stajennemu bo czekałem na nią ale ona nie przychodziła ..... spędziłem całą noc na pastwisku było mi zimno .... nad ranem przyszedł stajenny popatrzył na mnie a potem coś powiedział do drugiego stajennego i ten podszedł do mnie nie opierałem się było mi zimno i byłem głodny poszedłem do stajni , nie mogłem uwierzyć, że jej nie ma..... nie chciałem jeść ani pić bo jedzenie przygotowane przez stajennego nie pachniało ani nie smakowało jak od niej ..... a woda była mętna pozbawiona kolorów.... przy niej świat wydawał się radosny a teraz jest szary i nic nie warty .... byłem już tak chudy i wycieńczony że nie miałem siłę wstać , leżałem oczy mi się kleiły chciało mi się spać zobaczyłem jedynie jak jakiś człowiek wstrzykujme mi jakiś środek , zamknąłem oczy i nagle zobaczyłem ją biegła do mnie radosna, cała promieniała chwyciła mnie za kantar i nagle poczułem że moge latać byłem znowu piękny i pełen sił .... wsiadła na mój grzbiet była tak leciutka jak piurko !! pognałem co sił przed siebie po zielonych łąkach które nie miały kresu ... ale tym razem było wszystko inaczej już nie czułem zmęczenia i bólu, byłem z nią !!! szczęśliwy !!! i do teraz biegniemy po wiecznie zielonych łąkach ciągle naprzód po niekączącej się krainie "RAJU"

 Jedno z moich opowiadań ..... <3

2009-08-17

Ja i "moje" pociechy <3

Uczymy się całe życie, ale nie mamy czasu na przemyślenie tych rzeczy których się nauczyliśmy.... dopiero konie mi to uświadomiły....

O mnie

horsemylove

horsemylove
Marzenie:

Kupić sobie własnego konie i wystartować z nim na zawodach międzynarodowych w ujeżdżeniu....

Tagi:

konie jazda konna

Adres bloga:
http://horsemylove.dlaniepokonanych.pl/ Kopiuj i rozsyłaj znajomym.

Zobacz inne blogi